niecodziennik

czwartek

INTEGRACJA...

mi nie służy. głowa boli. brak mózgu. pieniędzy ubywa.

na marginesie - piwo sprzedaje się tu w litrowych butelkach ( 2 złote 40 groszy!!!), a litr wódki kosztuje 10 zeta... na szczęście drugiego jeszcze nie próbowałem

3 komentarze:

Unknown pisze...

o ja pierdziele... jakbym nie byl abstynentem juz, to bym uznal to miejsce za raj na ziemi! jednak jestem komunista, wzsystko jest tanie!

gocha pisze...

musisz wrocic do Paryza. butelka chlodzi sie w lodowce. odkad wyjechales towarzystwo przerzucilo sie na wino...ucz sie pilnie, ale nie przeginaj!

picwons pisze...

chetnie wpadlbym na weekend do paryza, ale oboje musimy byc cierpliwi- jeszcze tylko 4 miesiace... co do butelki, to sam ostatnimi czasy tez preferuje wino, ale na pewno jakos sobie z nia poradzimy w kwietniu. calus